Papier, który daje złudne poczucie bezpieczeństwa

Właściciele mieszkań w całej Polsce coraz częściej sięgają po najem okazjonalny, przekonani, że to gwarancja spokojnego snu. Rejestrują umowę w urzędzie skarbowym, mają oświadczenie notarialne najemcy, czują się zabezpieczeni. Tymczasem z danych kancelarii prawnych obsługujących spory najmu wynika, że w 2026 roku nawet 4 na 5 takich umów zawiera błąd formalny, który w chwili próby eksmisji okazuje się fatalny. Sąd odmawia nadania klauzuli wykonalności, procedura wraca do punktu zero, a właściciel zamiast trzech tygodni czeka kolejne półtora roku. To nie jest teoria - to codzienność sądów rejonowych od Szczecina po Rzeszów.

Co zmieniło się w 2026 roku

Rynek najmu w Polsce urósł w ostatnich dwunastu miesiącach o niemal 6% pod względem liczby zawieranych umów - głównie za sprawą rosnącej liczby cudzoziemców pracujących w Polsce oraz osób odkładających zakup mieszkania z powodu utrzymujących się kosztów kredytu. Wraz z tym wzrosła liczba sporów. Ministerstwo Sprawiedliwości odnotowało w pierwszym półroczu 2026 roku wzrost liczby wniosków o nadanie klauzuli wykonalności aktom notarialnym z najmu okazjonalnego o 22% rok do roku. Jednocześnie sądy odrzucają średnio co piąty taki wniosek z przyczyn formalnych - najczęściej z powodu braku wskazania lokalu zastępczego w oświadczeniu najemcy lub przeterminowania zgłoszenia umowy do urzędu skarbowego.

Opłata notarialna za oświadczenie najemcy o poddaniu się egzekucji wynosi obecnie od 250 do 400 zł brutto, w zależności od kancelarii i miasta - to nadal ułamek kosztów, jakie generuje nieudana eksmisja trwająca kilkanaście miesięcy. Mimo to wielu właścicieli traktuje ten dokument jako formalność do odhaczenia, a nie jako fundament całej konstrukcji prawnej.

Dlaczego zabezpieczenie zawodzi w praktyce

Najem okazjonalny działa wyłącznie wtedy, gdy spełnione są jednocześnie trzy warunki: właściciel jest osobą fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej w zakresie wynajmu, umowa zostaje zgłoszona do naczelnika urzędu skarbowego w terminie 14 dni od jej zawarcia, a najemca składa u notariusza oświadczenie o poddaniu się egzekucji wraz ze wskazaniem konkretnego lokalu, do którego się wyprowadzi w razie wypowiedzenia umowy. Pominięcie choćby jednego elementu sprawia, że cała konstrukcja traci sens - umowa formalnie funkcjonuje jako zwykły najem cywilny, z pełną, wielomiesięczną procedurą eksmisyjną.

Problem w praktyce dotyczy głównie punktu trzeciego. Najemcy często wskazują jako lokal zastępczy mieszkanie rodziców, które w rzeczywistości nie istnieje albo już dawno zostało sprzedane. Sąd bada to na etapie egzekucji, nie na etapie podpisywania umowy - i wtedy jest już za późno. Drugi częsty błąd to zgłoszenie umowy do urzędu skarbowego po terminie, bez świadomości, że 14 dni liczy się od daty podpisania umowy, a nie od daty faktycznego wprowadzenia się lokatora.

Co to oznacza dla właściciela mieszkania

Jeśli wynajmujesz mieszkanie w 2026 roku, sprawdź trzy rzeczy natychmiast, niezależnie od tego, czy umowa trwa od miesiąca czy od trzech lat. Po pierwsze, zweryfikuj, czy lokal zastępczy wskazany przez najemcę realnie istnieje - poproś o aktualny wypis z księgi wieczystej lub potwierdzenie zameldowania właściciela tego lokalu. Po drugie, sprawdź datę na potwierdzeniu zgłoszenia z urzędu skarbowego - powinna mieścić się w 14-dniowym oknie od podpisania umowy. Po trzecie, rozlicz się z fiskusem: najem prywatny w 2026 roku nadal opodatkowany jest ryczałtem 8,5% do przychodu 100 000 zł rocznie i 12,5% od nadwyżki ponad tę kwotę - brak rozliczenia nie unieważnia najmu okazjonalnego, ale stawia właściciela w gorszej pozycji dowodowej w ewentualnym sporze.

Błędy, które kosztują właścicieli miesiące

Najczęstszy błąd to podpisywanie umowy najmu okazjonalnego bez wizyty u notariusza w tym samym dniu - odkładanie tego kroku "na później" kończy się tym, że najemca po prostu nie stawia się w kancelarii, a właściciel zostaje z bezwartościowym papierem. Drugi błąd to akceptowanie jako lokalu zastępczego adresu, którego nikt nie zweryfikował - w praktyce sądowej to najczęstsza przyczyna odrzucenia wniosku o eksmisję. Trzeci błąd to brak kopii zgłoszenia z urzędu skarbowego w swoich dokumentach - w razie sporu to jedyny dowód dochowania terminu.

Sprawdźmy Twoją umowę, zanim zrobi to sąd

Ale Agentki od lat pomagają właścicielom mieszkań w Trójmieście i innych miastach Polski przygotowywać najem tak, by rzeczywiście chronił, a nie tylko wyglądał na bezpieczny. Jeśli masz już podpisaną umowę najmu okazjonalnego, umów bezpłatną konsultację - sprawdzimy, czy spełnia wszystkie trzy warunki ustawowe, zanim okaże się to problemem w sądzie.

JB
Autor

Ale Agentki

Butikowa agencja nieruchomości w Trójmieście. Specjalizujemy się w sprzedaży, kupnie, wynajmie i wycenach mieszkań w Gdańsku, Sopocie i Gdyni. Joanna Bodziałko, lic. PFRN 31109.

Poznaj zespół →